|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Polskie dzieci w Anglii
Jak powszechnie wiadomo do Anglii zjechała sie masa polskich buraków. Wraz z nimi przyjechały tu ich pociechy. Niektórzy już tutaj popłodzili małe buraczki. Zaprawde powiadam wam, że przejebane jest być małym Polakiem w Anglii. Przypadek 1 Dzieciak przyjechał do Anglii do rodziców, którzy od 4 lat zapierdalają na budowie i na szmacie i w końcu udało im się odłożyć na przeniesienie się z pokoju 6-osobowego do 2-osobowego apartamentu (pokoju wynajmowanego od Cygana w chujowej dzielnicy). Dzieciak bez angielskiego startuje do angielskiej szkoły. Z miejsca dostaje wpierdol od rówieśników za brak komunikacji, polski ryj i wieśniackie ubrania. Regularnie jest gnębiony przez kilka lat z racji swojego pochodzenia. Biali przodują w prześmiewaniu małego Polaczka wytykając mu że jego matka sprząta w lokalnym pubie, gdzie ich rodzice upijaja się co weekend. Młode asfalty i ciapki wyładowują swe wkurwienie na Polaczku, bo rodzice mówią im, że jebani Polacy zabierają im należne benefity (zapomogi). Przypadek 2 Dzieciak urodził się w Anglii. Polskim posługuje się tylko w domu, ale czasem rodzice również rozmawiają z nim po angielsku (uczą się od dzieciaka). W szkole i na ulicy nie przyznaje się do bycia Polakiem, bo bycie Polakiem to obciach wśród młodzieży. Żadna szanująca się nastolatka brytyjska nie umówi się z Polakiem, bo żadna nie chce się wiązać z przyszłym budowlańcem - tak myślą młode brytyjskie pizdy. Do tego dochodzi również problem rodziców, którzy nie są brytyjczykami, co dzieci szybko wychwytują. Taki koleś ma zatem przejebane i zaczyna szczerze nienawidzieć Polskę i Polaków. Czując się Anglikiem i będąc wychowanym w tym kraju staje się obywatelem drugiej kategorii przez pochodzenie. Kiedy dorośnie na 100% zmieni nazwisko na Johnson czy inny Smith, żeby zmyć z siebie ostatki brudu - polskie nazwisko. Znam kilka takich przypadków. Przypadek 3 Piękna polska 15-latka prosto z Polski dostaje się do angielskiej szkoły. W Polsce chodziła na kursy angielskiego, pianino i taniec klasyczny. Przyjechała razem z rodzicami lekarzami. W szkole radzi sobie nieźle - jest po polskiej edukacji więc wie 3 razy więcej niż jej rówieśnicy. Po angielsku daje sobie rade całkiem dobrze. Ma niestety regularnie przepierdolone u swoich angielskich koleżanek, bo jest mądra, ładna i wszyscy angielscy koledzy chcą ją ruchać zamiast Angielek. Polka nie jest chętna początkowo na dymanko, ale w końcu się łamie dla świętego spokoju. Daje dupy największemu dresiarzowi w szkole, bo wie, że zaraz się o tym dowiedzą wszyscy i żadna pizda nie będzie już jej ciągała za włosy czy drapała paznokciami czy po prostu nie spuści jej wpierdol. Za dymanie się z dresiarzem należy się szacunek. Dziewczynę bossa drecholi trzeba szanować. Polka momentalnie traci natomiast szacunek do siebie, olewa naukę, kończy edukację mając 16 lat i zaczyna pracować na kasie w Asdzie. Wieczorami obciąga druta swojemu kolesiowi, który za rok zrobi jej dziecko i zostawi z rozstępami i pizdą jak armata. Taki to los polskiej młodzieży w UK. Przejebane. poniedziałek, 05 maja 2008, funciak
TrackBack
Komentarze
2008/05/06 02:16:30
Prej666: Zrozumiałem w końcu dlaczego Polacy robią taką kasę w UK na skupie metali. Chodzi o te aluminiowe opakowania po napojach... I kurwa wszystko jasne!
2008/05/06 08:07:50
Funciak, mam wrażenie, że Polacy to chwasty ogólnie nie tylko w Anglii ale i w każdym innym kraju gdzie się nie pojawią... mam wrazenie a nawet jestem tego pewna, że do pracy za granicę emigrują na szmatę i budowę właśnie debile z niepełnym uzębieniem których już cala zakichana rodzina tam siedzi i zarabia kokosy mieszkając o 10 osób w dwuosobowy mieszkaniu i odkładających na "lepsze jutro". Połowa mojej szanownej klasy z liceum wyjechała do Anglii i stoczyłam z nimi bój informując, że nic poza szmatą, Mc i budowami tam nie znajdą, zawsze będą obywatelami drugiej aktegorii i niestety sukcesu im to nie przyniesie... o dziwo pomyliłam się ale tylko w dwóch przypadkach, jedna dała dupy (co nie było nowością już tutaj w polsce) i pracuje na kasie w banku druga dała wiecej niż dupy i w wieku 23 lat zwiazała sie z angielskim 50 latkiem i jest piknie bo pracować nie musi - przynajmniej nie tak jak jej przepowadałam - raczej pracuje jeszcze cieżej aby pobudzic sflaczałaego kutasa jej szanownego wybranka żeby on mógł sobie poruchać młodą polską dupę... przykre ale do przewidzenia...
nabardziej jednak spodobała mi sie akcja ostatnio, koleżanka ma firmę PR-ową i szukała pracowników, zgłosił się Benio który z Anglii wrócił na prośbę premiera i szuka pracy ze swoim elementarnym przygotowaniem do życia w Anglii - ci ludzie napradę sądzą ze jak napiszą że pracowali w anglii to ich wszytscy beda bo dupie calować - ale nie, ogłoszenie że szukamy account managera do projektów z firmami farmaceutycznymi zostało błędnie zrozumiane przez naszego przygłupiego rodaczka i odpowiedział - jestem Zbychu/Wojtuś/Franek ubiegam się o to stanowisko ponieważ bede świetnym accaoutem... pracowałem na ochronie w firmie farmaceutycznej i chętnie wykorzytam moje znajomości... aaaaaaa i ja nie żartuje - debil to mało... więc apeluje.. jeśli debilni polaczkowie chcecie wracać do polski i szukać pracy.. to nie wróżę wam dobrej przyszłosci a swoja lukratywną posadę w barze - irish pub in england - możecie sobie w dupę wsadzić a na pewno nie pisać o niej w CV... Pozdrawiam Libertynka p.s. już dawno fanka :) 2008/05/06 10:10:17
Aniłmroku/Libertynka, Jak przeczytałem końcówkę pierwszego akapitu twojego komentarza to się roześmiałem. Chodzi mi o dupodajki biznesowe czyli kobiety podkładki. Pisałem tu o jednej:
funciak.blox.pl/2008/04/Kobiety-podkladki.html i obstawiam, że kiedyś będzie o niej głośno;) To niesamowite jak niektóre Polki są operatywne w UK. No ale danie dupy za pracę w banku na kasie to już przesada. Poznałem kilka Polek pracujących w angielskich bankach na kasach - z niesamowitą wyższością podchodzą do Polaków i całkowicie nieświadome swojej realnej pozycji w banku, bo przecież kasjerka to najniższy byt zaraz po sprzątaczce (ciekawe czy za zostanie sprzątaczką w banku trzeba dawać dupska?) tworzą wokół siebie nimb sukcesu zawodowego. Przecież do kurwy nędzy bycie kasjerką w Asdzie i kasjerką w banku różni się tylko strojem i miesięcznym przeszkoleniem jaki musi bankodajka odbyć. Nie sądzę, że za zostanie kasjerką w Asdzie trzeba się oddawać szefowi magazynierów, ale fenomen dupodajności za pracę w banku jeszcze poruszę na blogu. Dzieki za dobry temat;)
Gość: MacMurphy, 81.210.9.115
2008/05/06 10:10:52
funciak.blox.pl ustawiłem w przeglądarkę jako stronę startową :)
2008/05/06 14:00:57
libertynka... a w jakiej wsi ty te 'liceum' konczylas? to musi byc jakies przez boga zapomniane miejsce, skoro tylu nieudacznikow (i jeden cykor, ktory nie wyjechal). znam ludzi z sokolki i trofimowki (powaznie, istnieja (na podlasiu) takie miejsca!!) i skoro ci potrafia sobie radzic (swietnie) to, jeszcze raz zapytam, gdzies ty sie (i ta twoja biedna klasa licealna) chowali?
2008/05/06 19:30:06
cóż wieś jest ta o nazwie Warszawa, a i nie uwazam sie za cykora bo moje decyzja o "niewyjeździe" była świadoma i odpowiedzialna :) nigdy nie chciałabym być znana tylko z tego, że kiedyś pracowałam tam gdzie pracują wszyscy nieudacznicy świata... swoja drogą uważam Polske za miejsce które ma szansę na rozwój i mój przyszły mąż który my wspaniały kraj mlekiem i miodem płynący (USA) opusci go na rzecz Polski bo widzi tutaj perspektywy a nie tylko tam gdzie nas polaczków nie ma...
Gość: Dublinczyk, ip-89-234-86-80.dub-fng.metro.digiweb.ie
2008/05/06 20:57:11
Wieczorami obciąga druta swojemu kolesiowi, który za rok zrobi jej dziecko i zostawi z rozstępami i pizdą jak armata. sie usmialem dosyc wulgarne ale smiechowe hehe
2008/05/07 01:00:22
Funciak: No wiesz, pełnych puszek nie przyjmują. Trzeba się najpierw poświęcić i zutylizować zawartość, a któż do tego nadawałby się lepiej od obywatela "Chrystusa Narodów"?
2008/05/09 12:43:41
no wiec na razie, aniele zamroczony, jestes znana tylko z tego, ze skonczylas klase najwiekszych nieudacznikow w historii, najwyrazniej. nie wiem, czy to jest powod do dumy;)
2008/05/11 01:18:38
zajzajer masz rację... nie największych bo niektórzy zostali... zreszta, klasa się nie liczy liczy się jednostka... i w opolu gówna znjadziesz kwiatki rozsnące na sprodzie i oparach
2008/05/11 16:03:48
i te kwiatki, ktore zostaly, rosna na gownie i oparach? boze, co z was za banda byla...
Gość: anonim, aaps134.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/12 00:08:53
Większych bredni dawno nie czytałem, idź się leczyć...
2008/05/12 01:31:27
Pewnie sporo prawdy w tym co piszesz. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że to jest Twoja perspektywa. Ktoś inny będzie postrzegał życie, nowego emigranta w UK inaczej. Bezrobotny Polak zobaczy tam wysoki standard, kulturę, klasę. Bo dzięki pieniądzom odkryje tam rzeczy, których odkrycie w Ojczyźnie nie było mu dane. I taka zmiana otoczenia może go ulepszyć, uszlachetnić.
A jeśli faktycznie taka zmiana stylu życia związana ze zmianą miejsca zamieszkania degeneruje ludzi, jak sugerujesz to Ty, to świadczy źle o otoczeniu, do którego dostosowują się nasi rodacy. Często spotykałem turystów brytyjskich w południowych kurortach i nie mam o nich najlepszego zdania. Tak jak o kibicach piłki nożnej z Wyspy. W Wielkiej Brytanii, jeszcze dzieci emigranta będą Polakami, tak jak w Niemczech, w USA jeśli się zasymilują, będą Amerykanami. W Australii, Kanadzie czy Nowej Zelandii, przyjmujesz obywatelstwo i stajesz się odpowiednio: Australijczykiem, Kanadyjczykiem czy Nowozelandczykiem. Szybciej, bez wyrzeczeń. 2008/05/14 23:00:43
A ja pracowałam jako prostytutka w Anglii i dzięki temu w moim wieku mogłam sobie pozwolić na pierwszą w życiu wizytę w teatrze:)
Więc nie jest tak źle do końca z tą emigracją, chłopcze o ogolonej pale: cyc.blox.pl/2008/05/Cyc-Art-present.html 2008/05/17 19:20:52
Aniołek, jakże to tak? Fanka funciaka?
A funciak to emigrant wszak. Eeech, kobieca logika :]
Gość: Feta, 149.254.192.192
2008/05/18 15:10:55
Aniolko, emanujesz wielkim zakompleksieniem. Wyjechali, ich sprawa- miej to w dupie, wiecej szans dla Ciebie. Mozesz teraz udowadniac, jaka jestes wspaniala! Posadzilabym Cie o patriotyzm (szacun), gdyby nie przyszly maz z USA.
Mnie tez wkurwiaja bezzebni, dupodajki i lachociagi, ale coz- sa wszedzie. Ale moge sobie tylko pogadac, bo im przeciez arszeniku nie podam.
Gość: heja, 213.25.26.250
2008/05/19 14:10:41
Aniolmroku - sama pretensjonalność tego nicku, świadczy że jesteś ograniczoną kołtunką, o horyzoncie spojrzenia na świat moherowej bojówkarki.
2008/05/20 16:47:40
lady_jaszczurka: czy fanka... raczej idolka, od czasu do czasu z funciakiem stajemy sie na jedną część godziny swoimi idolami (sic!) ale żeby od razu fanka... ja zasadniczo do "emigrantów" nic nie mam... mam tylko do ograniczonych, zidiociałych, dupodajnych emigrantów z polski... a to co innego prawda? mam nadzieje ze widzicie różnice, a nawet jeśli byłaby to kobieca logika to bardzo dobrze bo kobieta jestem
Feta: (to się dopiero nazywa "nick" musisz być bardzo aktywym człowiekem) Nie twierdziłam że jestem wspaniała choć rzeczywiście jestem hahaha i udowadniam każdego dnia że nie muszę zarabiać funtów na zmywaku a realizować się w Polszy. Patryjotyzm nie wyklucza posiadania amerykanskiego nażeczonego uważam że to właśnie patryjotyzm mnie do tego zmusił bo nie znalazłam w Polsce tak normalnego, ciekawego polaka którym bym była zainteresowana jako przyszego ojca moich dzieci... wiec patryjotycznie oddam polsce wielka przysługę ;) hehehe i nie nie jest czarny! żeby stała sie jasność Heja: no ograniczoną bojówkarką mnie jeszcze nikt nie nazwał do tego mocherową, ale jak tam sobie wolisz... ja przynajmniej żyję sobie całkiem nieźle w swoim ograniczeniu ty natomiast masz imitację życia.. bo co to za komentarz który nic nie znosi? po jaką cholerę to napisałeś? kogo? kogo? kogo to obchodzi?
Gość: Feta, general-kt-195.t-mobile.co.uk
2008/05/20 23:48:26
Droga Anielico!
Respekt do ojczyzny, wymaga między innymi, przestrzegania zasad polskiej ortografii- choćby w popularnym wyrazie 'narzeczony'. Trzymam kciuki za powodzenie związku, oby 'nażeczony' nie zniechęcił się 'Polszą' i nie zmusił Cię do emigracji. Na marginesie, bardzo lubię sery. 2008/05/21 10:00:36
Feta: teraz dałam się złapać... rzeczywiście piszę z błędami i zdaje sobie z tego sprawę, przepraszam! Cóż, nie z jednego chleba jadłam chleb i emigracji byłam bliska z powodów nie pracowniczych a kulturowo ciekawskich bardziej, praca byłaby tylko dodatkiem z którego trzeba się utrzymać żeby mieć co do garnka... itd...
Niemniej jeśli zmusi mnie do emigracji to oczywiście pojadę, powodem może być jego tu niezaaklimatyzowanie lub smutek, ponieważ go kocham to jeśli poprosi mnie abyśmy się wyprowadzili gdzieś to tak zrobimy... ale nie będzie to wyjazd z założenia za chlebem raczej szukanie wspólnej przyszłości, nie będzie to wyjazd po którym stwierdzimy - no dobra to ty będziesz dawać dupy a ja będę stał na barze i jakoś to będzie... to jest właśnie różnica... może jej nie dostrzegasz, może nie widzisz o jakich ludziach pisze Funciak, i co z tego, że on sam mieszka za granicą ale jakoś nie widzę go ze szmatą z ręku myślącym "hmmm jak już wrócę do Polszy to kupię sobie poloneza" trochę inne podejście wiele zmienia... A ja na co dzień widzę tych "wracających" którzy ubiegają się o pracę na podstawie "pracy w Anglii" no no... napradę imponujący przeskok z ochroniarza na PR managera - uzasadniony? jak najbardziej - pracowałem jako ochroniarz w takiej firmie i mam z nimi dobre kontakty,.... buahahahaha i tacy ludzie pojechali i tacy ludzie wracają, czy będziesz przygłupem po polsku czy po angielsku to Zawsze przygłupem pozostaniesz. Kiedyś emigracja była inaczej postrzegana, jako elita która musiała uciekać z kraju, inteligencja, artyści którzy tylko tam mogli rozwijać skrzydła, teraz tamta Polonia nie przyznaję się do buractwa które pracuje za najniższe stawki i jeszcze się cieszy że są tania siłą roboczą... właściciele barów w Irlandii narzekają że Polacy wyjeżdżają bo nie będą mieli taniej siły roboczej która zrobi wszystko żeby pracować i zarobić na swojego poloneza...
Gość: K, cpc1-cove6-0-0-cust234.sol2.cable.ntl.com
2008/05/21 10:28:37
"z niejednego pieca chleb jadłam".....- niby coś byś chciała, żeby fajnie było....---niestety --pudło. Nie pisz już więcej, bardzo proszę. Jestem nawet skłonna stwierdzić, że niewiele rozumiesz czytając ., nie wczuwaj się, być może wszystko jest zmyślone?
2008/05/21 13:17:42
Widzę, że wszyscy tutaj nie czytacie treści komentarzy... sami poloniści i korektorzy tekstu... no brawo brawo... tylko pozazdrościć umiejętności pisania w języku polskim - to konieczne na emigracji z której wszyscy wracacie z niesamowitymi akcentami... powodzenia życzę z takim podejściem każdą plamkę zobaczycie na talerzu który trzeba porządnie umyć...
Gość: KS, 82.160.130.46
2008/05/23 13:28:49
Prawda w oczy kole. Jak sie nie ma jak przyczepic do strony merytorycznej, to sie czepia do ortografii, zeby wyjsc na madrzejszych. Wiadomosc dla was: czepiajac sie do czyjejs pisowni wychodzicie tylko na debili, bo brak wam argumentow i wybieracie prostacka sprzeczke od dyskusji.
Zgadzam sie z toba AnieleMroku
Gość: heja, aaxg98.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/24 10:25:32
z Aniolamroku -"Funciak, mam wrażenie, że Polacy to chwasty ogólnie nie tylko w Anglii ale i w każdym innym kraju gdzie się nie pojawią" - tak się składa, że chwastami to Polacy są przede wszystkim w Polsce, także nie rozumiem Twoich wycieczek do tych co wyjechali. Masz taki sam tok rozumowania, jak te laseczki z którymi pracuje, w firmie gdzie przyszłość jest jasna, czyli gardzimy sprzątaczką (która sprząta po nich obesrane kible) a druta robimy każdemu kto zasugeruje że to będzie pomocne w robieniu kariery. Rozumiem Funciaka jęsli idzie o Anglię, ale takie osoby jak Ty włączają sie w ogólny nurt pogardy w Polsce dla Ruskich, Rumunów, Asfaltów i tych co noszą spodnie w kratę. Po prostu może zafunduj sobie dobre rżnięcie, to Ci się w głowie przejaśni, bo jak Polacy robia trzodę za granicą to żle , ale jak tu przyjadą z zachodu i robią taka samo to my z wdzięczności dajemy im dupy (patrz sprawę tego Simona czy jak mu tam było).
2008/05/26 10:19:14
Heja: Ciekawe rozumowanie - tak się składa że do sprzątaczek w moim biurze nic nie mam, bo sama je znalazłam i są to moje koleżanki których warto dorzucić parę groszy na życie, nie gardzę nimi a jak zostajemy razem w piątek po godzinach to nawet im pomogę żeby szybciej wyjść, norma. Więc tutaj się nie popisałeś. Co do Rumunów, to nie znam zbyt wielu niestety więc się wypowiedzieć nie mogę a żebraka w tramwaju trudno nazwać osobą znajomą choć może rzeczywiście jest z Rumunii i powinnam z nimi pogadać ale tak gardzę nim ponieważ tylko pracą można się wzbogacić a żerowanie w tani sposób na ludzkim sumieniu jest obrzydliwe i tym gardzę (chodzenie z małymi dziećmi, Łamanie im nóg, rąk, okaleczanie). Nie gardzę natomiast ludźmi którzy coś robią, znam wielu Ukraińców, Serbów, Białorusinów którzy uczciwie zarabiają swoje pieniądze i nie ma co się dziwić że pracują tak jak pracują, nie wiem natomiast czy wiesz ale ONI potrzebują wizy aby się do polski dostać, nie ma pozwolenia na pracę dla nich więc siedzą w szarej strefie i czekają na lepsze czasy - Polacy w Anglii mogą legalnie pracować, płacić podatki - ale większość nadal wybiera szarą strefę, nadal nie zeszli ze zmywaków i robią to ponieważ są tylko polaczkami na obczyźnie.
Nie rozumiem jedynie co ma dobre rżnięcie do tego wszystkiego? dlaczego miałoby mi się w głowie przejaśnić? Wyjaśnię Ci może - To mężczyźni myślą główką od Penisa - i jeśli uznamy to za pewniak to rzeczywiście po spuszczeniu zbędnej ilości białka z "główki" W twojej główce się przejaśnia i widzieć zaczynasz trzeźwo - Ja do myślenia trzeźwo rżnięcia nie potrzebuję nie mam połączonego aż tak bezpośrednio narządu rozrodczego z mózgiem (nie w takim rozumieniu). Co do lasek robiących loda - dostających się dzięki temu dostającymi pracę i robiącego go dalej aby ją utrzymać - gardzę nimi i dalej będę nimi gardzić :) 2008/05/27 17:36:31
zaprawde powiadam ci, anielski ciemniaku, nie wiem gdzies ty sie chowala. nie wiem tez gdzie wciaz sie chowasz. uwierz mi, swiat sie zmienil na lepsze, nawet w polsce, nie musisz juz sie chowac.
ale do rzeczy. tym razem dalas popis ewidentnego braku wiedzy na temat rzeczywistosci, mowiac ze 'Polacy w Anglii mogą legalnie pracować, płacić podatki - ale większość nadal wybiera szarą strefę, nadal nie zeszli ze zmywaków i robią to ponieważ są tylko polaczkami na obczyźnie'. masz do emigrantow straszna o cos pretensje (twoj byly wyjechal i nie mozesz sie pozbierac, to piszesz glupoty, czy co?) albo jestes jednak durna jak but (wiec piszesz glupoty). sama sobie po cichu odpowiedz ktora z tych wersji jest prawdziwa. pozwol, ze ci wyjasnie rzecz bardzo istotna-otoz 'szara strefa' w anglii wyglada troche inaczej, niz ci sie wydaje, a taka jak ci sie wydaje, nie istnieje niemal wcale. szara strefa w jukeju dotyczy przede wszystkim angielskich roboli ktorzy udaja 'bad back' czy inna kontuzje, pobieraja rente...i pracuja na czarno na budowie. nie ma tu kampanii na rzecz emigracji pracujacych na czarno, bo nie ma takiego probalemu. sa kampanie przeciw 'benefit theft' bo to stanowi wlasnie problem spory. ale skad ty to mozesz wiedziec-ostatecznie konczylas licealna klase najwiekszych idiotow w historii kraju. polacy, nawet ci, ktorzy szukaja (no bo jeszcze tacy goscie sa, choc niewielu) pracy na czarno maja niemal zerowe szanse na jej znalezienie, bo nikomu sie ich kurwa na czarno zatrudniac nie oplaca. wciaz sa tanimi pracownikami wiec pracodawcy bardziej oplaca sie odprowadzic za niego stowe miesiecznie na system zdrowotny niz potem zaplacic kilkadziesiat tysiecy kary za jakiegos mariana. ten wasz ulubiony 'zmywak' (ktory tak na dobra sprawe nie istnieje, bo w barze czy restauracji przekurewsko nieczesto oplaca sie miec 'pomywacza' na etacie-ot-zmywaja po kolei wszyscy-od barmanow przez kelnerow po menagerow zmiany, po godzinie dajmy na to dziennie) tez jest w zdecydowanej wiekszosci na normalnym 'payrollu' bo w tym systemie nikomu nie oplaca sie walic w chuja. nie znam nikogo, kto pracuje na czarno. nie znam nikogo, kto kogos takiego zna. nie spotkalem sie z przypadkiem poszukiwania pracownikow na czarno ani nie znam nikogo, kto by sie z tym zetknal. a znam cala mase ludzi. pij wiecej wody, albo daj cos orzezwiajacego amerykaninowi, bo strasznie sfrustrowana chodzisz, niech cos na to poradzi...
Gość: K, cpc1-cove6-0-0-cust234.sol2.cable.ntl.com
2008/05/28 02:38:09
Zgadzam się z przedmówcą, końcówa ---- strzał w 10-tkę!!!!!!!!!!!!!!! I bla bla bla bla.....
Gość: Hakamairi, aaeb30.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/28 22:26:04
Ososbiscie znam parunastu Polakow, ktorym sie udalo. Aczkolwiek patrze na to z zupelnie innej strony, bo na Uniwerku jakos bylo zupelnie sympatycznie i nieantypolsko. Co wiecej ludzie byli tam tak studentami z Polski zauroczeni (nie kazdej nacji zdarza sie zrobic 50% dyplomow First Class w ciagu roku) tak, ze z miejsca brali na doktoraty i oferowali posadke. Aczkolwiek czuc w UK jaka mamy tam reputacje i co madrzejszym radzilbym wybrac kraj gdzie jest mniej motlochu eksportowanego z PL.
2008/05/29 13:30:27
owszem. zgoda. ale tez trzeba byc praktycznym. nie wszedzie tak 'wjechac' i nie wszystko jest anglojezyczne, a nie czarujmy sie, wiekszosc dwujezycznych polakow wciaz bedzie miala jako ten drugi...angielski.
jako kombinacja miejsca wystarczajaco wielokulturowego, ktore przez to oferuje co dusza zapragnie, miejsca z wielkimi mozliwosciami, jesli to dobrze rozegrac i miejsca...w sumie na wyciagniecie reki, przynajmniej na poczatek nie ma co wydziczac. londyn jest ok. 2008/05/29 15:38:01
Widzę, że jedyne co potrafisz robić udając rozmowę to obrazanie innych ludzi a ja mam to szczescie może mogę wybrać z kim z "polaczków" chce rozmawiać - z toba nie chce... Nawet moi byli byli mądrzejści od Ciebie i dlatego nie są w Anglii robotnikami z biednej polski i nie lizą dup i kutasów swoich pracodawców aby im te parę funtów oddali.. wiec please... uspokuj sie nieco i wrzuć na luz
Gość: loda, host-87-74-12-144.dslgb.com
2008/05/29 16:48:41
Ten komentarz został usunięty przez moderatora w wyniku niezgodności z regulaminem i wielką ilością bluzgów kierowanych do autora. Taka komunistyczna, zaściankowa cenzurka.
Gość: , abho131.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/05/29 20:02:28
na poczatek -- kurwa.....
podsumowujac: -autor tego blogu mysli hujem -aniol...gowna jest popierdolona i sie zaczyna gubic:P nie wiem czego ale wkurwia mnie jej pierdolenie. Chuja wiesz to skoncz pierdolic!!! A tak na marginesie to chyba ktos wpierdolil temu funciakowi bo cos nie daje znakow zycia, albo zaruchal sie na smierc. 2008/05/30 13:14:17
ty z nikim aniolku nie rozmawiasz tylko szczekasz cytujac jakies bzdury, ktorych sie naczytalas bog wie gdzie. ba, nie bylabys w stanie rozmawiac, bo nie masz o czym, wiedze masz zadna i jedynym twoim pomyslem jest odwrocenie kota ogonem, ze 'nie chce ci sie z kims gadac'. nie, ze ci sie nie chce, tylko nie umiesz powiedziec nic sensownego i nie masz zadnych argumentow do jakiejkolwiek sensownej polemiki. a co ja robie i komu robie, tobie nic do tego. i tak jestes na to za maly kaliber.
2008/05/31 10:47:23
Ty "niezidentyfikowany tworze, odpadzie atomowy" - ty smiesz nazywac sie Polka?
Ty, ktora swoim pseudo-stylem literackim razisz moje poczucie polskosci i moj szacunek do slowa ojczystego? Ty, ktora nie masz pojecia o gramatyce i ortogafii smiesz twierdzic, ze skonczylas liceum? Wspolczuje twoim nauczycielom, ze ich trud wydal taki owoc - zgnily i cuchnacy. Na odleglosc wody, ktora nas dzieli (jestem w UK) czuje smrod ignorancji i rasizmu. Ty smiesz nazywac sie Polka, ty ktora plujesz w twarz rodakom? Gdybys chociaz odrobine znala historie swojego kraju i swoich rodakow - zamilkla bys na wieki, zanim bys gebe rozwarla A kimze ty jestes? Co soba reprezentujesz? Kto ci dal prawo oceniac, osadzac i wydawac wyroki? Funciak? Dobrego "Boga" sobie wybralas. Tylko takiego jestes warta. I tylko dlatego wchodzisc mu w dupe, wrecz wpychasz sie w nia. Znajac jego stosunek(wogole) do kobiet(chociaz w twoja kobiecosc watpie) pozwolil by ci z pewnoscia na to. Potem by sie nadal i wysral by cie z hukiem rozbijajac twoj watpliwy mozg o dupe wlasnej "naloznicy" Wspolczuje twoim rodzicom, ze splodzili i wydali na swiat takie scierwo. Mam tez nadzieje, ze okazesz sie bezplodna i nie wydasz na swiat i hanbe "mojego narodu"zadnego potomka. Szytem mojej rozkoszy bylo by, zeby z tego powodu rzucil cie "ten jakis jankes", a ty zebys musiala przyjechac do UK i zebys do konca swoich dni ciagnela druta najpodlejszej zgrai niedomytych kutasow na zmiane z myciem kibla w najgorszej spelunie Londyny. A najlepiej idz sie powies. To bedzie twoja najwieksza zasluga dla oczyszczenia narodu. GARDZE TOBA! 2
Gość: Feta, 149.254.192.192
2008/06/01 22:53:57
Doncapote! Wiele gorzkiej prawdy o naszej blogowej Anielcy...Coz, nie ze wszystkim sie zgadzam, ale perfekcyjna puenta. Ja, poki co, nie ciagne w UK drutow i jestem dumna z bycia tym, kim jestem. Anielicy tez tego z calego serca zycze- dumy z siebie, a chocby sympatii do samej siebie, bo chyba tego Jej brakuje. Za brak polskich znakow przepraszam, bo moze wywolac to furie u sensytywnych lingwistow.
2008/06/02 09:35:42
i jak tu rozmawiać z takimi ludźmi... żałosne (swoją drogą ciekawe która moja wypowiedź aż tak wstrząsnęła kolegą że napisał taki elaborat na moją cześć)
2008/06/02 12:45:16
jeszcze raz ci przypomne, ze rozmawiac nie potrafisz. bronic wlasnych 'argumentow' tez nie. chociaz to troche zabrzmialo jak parafraza z lecha walesy, a to troche uwlacza lechowi walesie... wiec niech bedzie, ze nie potrafisz bronic wlasnych 'racji' ;)
2008/06/02 13:49:30
chłopcy, zastanawiam się o co wam chodzi, naprawdę z każdą wypowiedzią coraz bardziej chce mi się smiać z waszych postaw, za każdym razem jestem coraz bardziej również zaniepokojona o was stan psychicznej harmonii. Widzisz bo ja się bronić nie muszę, bo na wojnie nie jestem, wy na wojnie jak to chłopcy jesteście wciąż co mnie nie dziwi bo pracując w UK walczycie o swoje życie, nie dziwi mnie również że staracie się historycznie udowadniać słuszność waszych kiepskich wyborów, i nie dziwie się że staracie się idealizować fakt pobytu w UK jako czegoś co tylko najlepsze w waszym życiu mogło się przytrafić.. nie rozumiem tej całej jednak nagonki na osobę która wyraża swoje opinie, która myśli że jesteście nieudacznikami którzy wyjechali za chlebem i wracają do Polski żebrząc o pracę (czego byłam świadkiem) bo okazało się że sam wyjazd za granicą i znajomość jednego języka obcego już nie wystarcza. szczerze mówiąc bawi mnie wasze wściekanie się i obrażanie mnie, życzenie śmierci, bezpłodności, samobójstwa, samotności, ciągnięcia druta brudnemu ciapatemu... bawi mnie to bo uświadamiam sobie po raz kolejny jak ograniczeni jesteście i jak bardzo cieszę się że wyjechaliście.
2008/06/02 15:24:07
Znize sie jeszcze raz do twojego poziomu,zeby ci uswiadomic, ze tak w podtekscie to moje slowa nie byly skierowane do ciebie, tylko do wszystkich probujacych dotrzec do twojego orzeszka, ktory kolacze ci sie w czaszce, zeby cie poprostu zignorowali i nie odpowiadali na twoje zaczepki. Stanowilas jedynie narzedzie mojego celu, przyklad "czegos" ,co probuje wylezc z gowna po glowach innych.Dla mnie to ty jestes jak "puszczenie baka": nie widac a smierdzi. I mozesz dalej srac ile wlezie ja juz zatkalem nos. Dla mnie: NIEISTNIEJESZ, mam nadzieje, ze dla innych tez.
2008/06/02 18:49:34
ze ty sie zastanawiasz, to ja wiem. ze do zadnych wnioskow nie dojdziesz mimo wszytsko, to takze wiadomo. szkoda tylko, ze wciaz sie zaslaniasz. tym razem dosc plytkimi komentarzami kilku osob pod twoim adresem. otoz, anielska ciemnoto, nie zyczylem ci smierci, poronienia ani niczego z powyzszych bo za duzo mam klasy. na twoje rewelacje rodem z panstwowej telewizji bialoruskiej (bo juz nawet fakt przedstawia prostym ludziom mniej znieksztalcony obraz rzeczywistosci) odpowiedzialem ci, jak jest naprawde. fakt, ze nie zechcialas nawet polemizowac dobitnie pokazuje, ze nie spodziewalas sie, ze ktos tu akurat moze miec wiecej racji od ciebie (co nie jest trudne). to, ze uzylem kilku wulgaryzmow nie powinno ci przeszkadzac-sama siebie najpierw poczytaj. z przedszkola rodem zagrywki z cyklu 'nie bede z wami gadac' i 'smieszni jestescie' za kazdym razem kiedy ktos okazuje sie od ciebie zwyczajnie bystrzejszy powinnas sobie darowac. glownie z szacunku do wlasnego, nie przedszkolnego juz, wieku. najwyrazniej do siebie szacunek masz tak samo zaden, jak do innych. w wielce przewidywalnej odpowiedzi nie pisz, prosze cie, pierdol o tym, ze ty szanujesz ludzi, ale takich, ktorzy sa 'warci' twojego szacunku. nie pisz, ze sie martwisz, przestan srac wyzej, niz masz. wysil sie. albo zamknij. (i pamietaj-to tylko internet;)
2008/06/02 19:43:22
cały czas nie rozumiesz, i równie dobrze mógłbyś napisać ten komentarz do siebie a nie do mnie. Jak na razie nie usłyszałam z waszych (mówię tutaj do Panów widocznie mocno zainteresowanych dysputą z osobą która to dla nich nie istnieje) same obelgi i walkę z moimi (właśnie tylko internetowymi) komentarzami, nie usłyszałam od was nic konstruktywnego, żadnego porządnego argumentu, żadnej inteligencją zmąconej myśli, nic co mogłoby mnie przekonać, że ludzie wyjeżdżając na emigrację są więcej warci niż im się samym w głowie telepie, że są. Jedyne co potraficie to odpowiadać na moje komentarze często zwracając uwagę jedynie na ortografię i gramatykę (rozumiem że musicie na nią szczególnie uważać tak rzadko używając polskiego), nadal mnie śmieszycie i chyba już lepiej nie będzie... Masz więcej racji ode mnie? to ją łaskawie uwodnij swoimi słowami a nie wciąż tylko obrażaj.
Mówisz, że Londyn jest rozwojowy, zgadzam się jest tak samo rozwojowy jak każde inne europejskie miasto w tym również Warszawa. Rozwojowy jest jednak dla tych ludzi którzy mają genach wpisaną chęć tego rozwoju, dla tych którzy jadą tam tylko po to aby zarobić parę funtów, rozwojowy nie jest niestety ale dla nich i polska nie była rozwojowa. Nie twierdzę, że tylko w Polsce trafiają się idioci, na pewno są wszędzie ale dlaczego akurat w Londynie zgromadziło się ich najwięcej? czy uważasz ze dają oni dobrą wizytówkę Polskiej emigracji? ja sądzę, że nie i dawać nie będą dopóki będą właśnie pracować tam tacy ludzie za marne grosze którzy jeszcze pocałują rękę która ich szmaci, nawet jeśli robi to nadzwyczaj legalnie i na umowę o pracę płacąc podatki bo inaczej im się nie opłaca (w co nie wątpię). Nie chce abyście mnie źle zrozumieli, nie uważam anglików za jakiś niezwykle światłych ludzi, przez rozgrywki czysto polityczne mają taką a nie inną gospodarkę i nie ma ich co za to winić, ale też i na piedestał nie ma co wynosić... do polski też zlejdżają się bandy młodych anglików akurat tak się składa że mam z nimi kontakt bo często przyjeżdżają do mnie i na pytanie dlaczego wybrali Polskę na wakacyjną podróż słyszę - moja sprzątaczka jest polakiem, mój barman jest polakiem, u nas na zmywaku pracuje polak... i jak tu się nie dziwić, ja nie załamywać jeśli oni sami twierdzą że to muszą być ludzie bez ambicji skoro biorą pracę której nikt inny nie chce i robią to za marne grosze mieszkając po 7 osób w dwuosobowych pokojach... i jak tu się nie frustrować mając sex czy go nie mając czy pijąc wody więcej czy mniej... I dodatkowo boli mnie że wy zamiast pokazać coś innego, zamiast zaproponować nam jakiś jaśniejszy obraz wydarzeń potraficie jedynie wykrzyczeć obelgi od góry do dołu a potem się tego wyprzeć...
Gość: xS, staticline18550.toya.net.pl
2008/06/03 02:42:57
Odpusc z ta emigracja juz. Nie bylas, a glupoty piszesz (czyt. pierdolisz), az glowa boli.
Po tym Twoim liceum to szansa na zarobienie w Polsce wiecej niz ten Bogu ducha winny gosc na zmywaku w UK jest znikoma. Zapewne powiesz, ze jestes studentka i bedziesz robic wielka kariere - ok, tylko zlituj sie nad swoja uczelnia i nie mow gdzie sie uczysz, bo kurwa, tylko zrobisz antyreklame dla srodowiska akademickiego, gdyz nie wiem gdzie edukuja sie ludzie o tak ogromnej nieznajomosci ortografii i zasad logicznego myslenia... I tolerancji przy okazji tez. Na dodatek argumentacja w stylu 'Ci, ktorzy wrocili z Anglii...' i przytaczanie funciakowych opowiesci jest na poziomie dziadka z Wehrmachtu. Mlodzi ludzie leca tam za groszem, to fakt. Jak wolisz dalej wisiec na cycku swoich starych to Twoja sprawa. Ci zas 'nieudacznicy' szukaja tam WLASNYCH pieniedzy - kazdy orze jak moze. A swoja droga, z tym menem z USA to chwalisz sie, czy zalisz? Bo za nic nie wiem co on ma wspolnego z tematem... Moze chodzi o tok Twojego rozumowania, ktory jest bezuzyteczny jak Chevrolet elCamino ? Albo logika, z ktora masz tyle wspolnego, co McDonald's z odchudzaniem... Nie pozdrawiam, Człowiek Z Zarzewa 2008/06/03 12:05:49
w sprawach powyzszych ustapie. mysle, ze bardziej konstruktywna dyskusje udaloby sie prowadzic z maciejem giertychem, na temat teorii ewolucji. nie zachowuje sie jak kociol przyganiajacy garnkowi i ma jakies swoje teorie. chore, ale ma.
odpowiem ci natomiast (znaczy, wprawdzie pytanie zadalas, ale odpowiedz kieruje do ludzi zainteresowanych, bo ty albo to zignorujesz, albo tego nie zrozumiesz) na pytanie, dlaczego tak jest, ze teraz przyjezdzaja w wiekszosci idioci. ano sprawa jest banalnie prosta. abstrachujac juz od faktu, ze w kazdej spolecznosci (moze byc to klatka schodowa, spolecznosc uczniowska oraz forum ONZ) wiekszosc stanowia idioci (to wlasnie czyni osoby wyjatkowe...wyjatkowymi) wiec proporcje sie zgadzaja, uwarunkowania sa czysto historyczno-polityczne. pierwsza fala emigracji, pokolenie naszych dziadkow, oraz pod koniec takze naszych rodzicow to byla elita intelektualna uciekajaca do 'lepszego' swiata w poszukiwaniu doznan intelektualnych, otwartosci swiata. pieniadze byly sprawa drugorzedna. ci ludzie roznili sie od dzisiejszych emigrantow wszystkim-od pochodzenia, przez wyksztalcenie, po nawet wyglad. dzisiaj, kiedy juz w polsce w niektorych miastach mozna poczuc klimat zachodu 'elita' w wiekszosci decyduje sie zostac, a wyjezdzaja nizsze warstwy spoleczne, w poszukiwaniu szybszych pieniedzy. nie ma sensu miec do nich o to pretensje, nie ma sensu pytac dlaczego, nie ma sensu sie pienic, tylko nalezy przyjac do wiadomosci, napic sie wody i zajac sie soba. po pierwsze-jest ich mniej w polsce-ciesz sie. po drugie, na rynku jest teraz mniejsza konkurencja (wyjechali nie tylko hydraulicy, ale i lekarze.) no i sla ci emigranci kupe szmalu kazdego roku i takze dzieki temu zyje ci sie wzglednie dobrze. wszystko to nie daje ci najmniejszego prawa do pisania bzdur. nie odbieram ci prawa pisania na jakikolwiek temat, ale zeby nie skazywac sie na smiesznosc przydalaby ci sie jakakolwiek chociaz znajomosc tematu, na ktory piszesz. taki funciak przynajmniej jest na miejscu. pisalem juz u siebie, ze spostrzezenia ma trafne, tylko pisac zwyczajnie nie umie i czasami koslawo to wyglada. ty natomiast rownie dobrze mozesz opisywac zycie seksualne dalajlamy. zakladam, ze masz o tym takie samo, zerowe, pojecie. po raz kolejny mowie-jesli chcesz pisac bzdury, to pisz, ale osoba zdaje sie 'powaznie' myslaca o zakladaniu rodziny i tym podobnych duperelach powinna sie w koncu zaczac szanowac. czego jako fan czlowieka tobie zycze. 2008/06/03 15:31:30
Widzisz Zajzajer,
znów mnie obrażasz nie mając ku temu żadnego poważnego powodu i choć zgadzam się z Tobą w wielu kwiestiach to czy muszę od razu przytakiwać, czy uważasz, że fajna byłaby rozmowa gdyby wszyscy się ze wszystkimi zgadzali? Ja uważam że byłaby nudna... trochę to dziwne bo nic o mnie nie wiesz a wygłaszasz teksty których zapewniam Cię po poznaniu mnie nie mógłbyś powiedzieć... Chętnie porozmawiałabym z Tobą o emigracji jeśli uznasz, że warto - kontakt do mnie masz a jeśli nie masz to liczę na Twoją inteligencję i wiem że go zdobędziesz... może na mniej publicznym forum zmieniłbyś zdanie i przestał mnie obrażać... ciekawe jest to, że wszystkim tutaj się wydaje, że nie znają po moich wypowiedziach na przykład pan XS, mówi, że nie byłam... a skąd wie, że nie byłam nie tylko do Anglii ludzie wyjeżdżają, może dlatego że łatwiej bo po angielsku a jak ktoś tutaj słusznie zauważył większość dwujęzycznego społeczeństwa mówi właśnie po angielsku i polsku... niestety... W innych krajach europejskich jak Niemcy czy Francja ta emigracja nadal wygląda nieco inaczej i może stąd moje złe do polaków na wyspach podejście. Nie jestem studentką przynajmniej w trybie normalnych studiów a kariery robić nie muszę bo już ją dawno zrobiłam i teraz stawiam jedynie na rozwój a nie na staranie się o pracę... na kiesie moich rodziców nie jadę od kiedy pamiętam bo zawsze starałam się osiągnąć coś swoimi siłami i nie siłami drogiego wówczas funta, możecie teraz pomyśleć że to przez żal że nie spróbowałam i nie wyjechałam teraz mam frustację ale nie, miałam przyjemność pracować we Francji po wygranym konkursie tutaj w Polsce, miałam zaproszenie do pracy tam jak i w Londynie wybrałam Polskę i do tej pory nawet przez myśl mi nie przeszło aby żałować... i nie próbuję się wybielać bo to nie w tym rzecz chce wam ukazać jedynie że nie tylko wy możecie mieć monopol na racje i nie tylko wy jesteście TAM i nie tylko wy próbujecie wielkiego świata.. niektórzy po prostu traktują to inaczej i inaczej chcą się realizować. Czepiając się wciąż i do znudzenia moich błędów ortograficznych przyprawiacie mnie o mdłości, nie robię ich z braku szacunku ani do was ani do Polskości i naszego pięknego narodowego języka, każdy ma jakieś wady i moja wadą jest błędne pisanie... i już 2008/06/03 16:10:52
alez bron boze. uwazam, ze to jedno z najfantastyczniejszych cech czlowieka, ze moze miec inne zdanie. ale jaki jest sens w 'nie bo nie'? jest roznica miedzy rozmowa i stawaniem okoniem...
tak naprawde dopiero teraz cos 'powiedzialas'. bog jeden (i pewnie kurski) wie, dlaczego trzeba bylo czekac do okolo piecdziesiatego postu. tego akurat watku ciagnac juz nie chce i nie sadze, zeby byl powod. poczekam na nowy post funciaka. co bylo powiedziane, powiedziane zostalo. raz jeszcze tylko racze zauwazyc, ze zachowujesz sie troche jak jaroslaw kaczynski ktory najpierw wszystkich przez dwa lata opluwal i wkurwial (a jaki byl zdziwiony, ze opluwany i wkurwiany lud zaglosowal przeciw!) a teraz nagle jest ofiara niespotykanej fali agresji, boi sie o demokracje i wolne media. juz pisalem-sama siebie najpierw poczytaj, a potem porownaj to z kontrami (z mojej strony, o reszcie tu nie mowie). zaprawde nic ponad ''jak kuba bogu, tak bog kubanczykom''. i nie ma juz o czym mowic.
Gość: wróblo, chello089079027156.chello.pl
2008/06/10 16:18:34
wiem ze jestes leniwy ale z łaski swojej wydukal bys cos z nowosci
Gość: natashka, 92.11.48.53
2008/06/20 23:22:37
Funciak zacial sie przy goleniu fiuta, po czym wykrwawil sie i juz nic nie napisze.
A szkoda.. P.S. Jesli sie myle daj notke 2008/06/25 20:25:27
Ave Funciak! twoj blog stal sie moja przyslowiowa Biblia! -swiete rzekl bym niemal slowa! trzymaj tak dalej-z dziadostwem trzeba walczyc!
Gość: Gabriel, acxo10.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/07/15 14:56:38
Parę osób tutaj swoje racje ma mniej lub bardziej słuszne, ale chamstwa w tych racjach co niemiara. Ja rozumiem, że czasem dla podkreślenia powagi wypowiedzi i jej dobitności trzeba a nawet należy dokleić do zdania jakieś ładne "Kurwa", "Ja Pierdolę" czy co tam innego, ale niektórzy wyraźnie tutaj z epitetami przesadzają. Moim zdaniem takie nadużycia ogromnie zaniżają poziom wypowiedzi a wydaje mi się że rozmawiamy tutaj o dość poważnych sprawach.
To moje tylko zdanie. Peace 2008/07/23 22:27:10
To co pisze Funciak o losie dzieci emigrantów polskich na wyspach, jest bardzo wiarygodne. O dzieciach Polonii w Anglii wiem tylko z opisów, ale wiem, jak to się odbywa w Niemczech, bo żyję tu już od wielu lat. Bardzo żałosne historie i stanowią prawie regule. Pewnie, ze są i wyjątki, ale nie o nich tu mowa, chodzi o większość.
Pozdrawiam i zapraszam na mój blog "Polski kmiotek w kraju Niemca" www.kiepszczak.blog.onet.pl
Gość: Hombre.UK.NL, hyp-gliwice1199223077.c199.msk.pl
2008/09/05 01:50:44
posmarkany zafajadny obrzyygany obsczarowany zesmarokwoany foonciakowcoo ...
peeerdolisz ... kto ci te teksty pisze ... ty jestes polack ? pamietaj zawsze beedziesz ciiiiiiiiiiiiiootooooom !!!
Gość: Lenny, cpc1-nott11-0-0-cust443.nott.cable.ntl.com
2008/10/19 17:39:53
Witam! Na moim Uniwersytecie w Nottingham jest program płatnego wolontariatu w ramach którego można dostając za to pensję uczyć te młode dzieciaki, wyrwane z domu i na pewno zagubione, języka polskiego. Naprawdę nie trzeba tylko i wyłącznie się wyzłośliwiać, ale pomyśleć optymistycznie ile pewności siebie doda tym Polakom, jeżeli na pierwszej lekcji powie się im ilu jest starszych Polaków w ich mieście, albo pokaże się im zdjęcie uniwersyteckiej drużyny rugby i przekona, że każdy z tych ludzi stanie w ich obronie, gdyby zawiodło angielskie szkolnictwo.
Dopiero zaczynamy działalność, ale jestem dobrej myśli. Zastanówcie się co moglibyście zrobić w tym kierunku tam gdzie Wy mieszkacie. Pozdrawiam, Leszek Templewicz
Gość: niewazne, apn-77-113-151-127.gprs.plus.pl
2009/03/14 12:27:46
Ciekawe jakim to niebanalnym pasztetem trzeba byc i jak bardzo rozrzedzony jogurt trzeba miec w mozgu zeby splodzic szesc elaboratow starajacych sie udowodnic ludziom (ktorymi sie notabene gardzi i deklaruje o swojej niecheci rozmowy z nimi) o swojej wyzszosci. Aniolmroku, za jedno ci musze, niezla rozrywke mi dostarczylo twoje wypocini w ten sobotni skacowany poranek. Pozdrawiam.
Gość: Michael.T, 92.4.177.200
2009/03/15 01:42:38
Leszku ja bym tu na twoim miejscu nie podawal swojego nazwiska. kiedys Cie jeszcze odnajda i skojaża z chlamem jaki funciak tu wypisuje. Choc musze mu przysnac ze to prawda. Bo prywantne szolu take dobre bez czrnuchów nozowników kosztuja od 250 GBP p/w no plus morgydz i rata za fure to nie malo. Ja dzieciaków nie ma ale jak bed mia to bym niechcial zeby sie z tym bydlem chowalo. Zastanawiam sie jak wyglada szkolnictwo teraz z kraju. Jak ja chodzlem do podstawówki to nie bylo tak zle. W lieum jaralem na potege maryche w kiblu ale nikt z nozami nie biegal. teraz pewnie sie wszyko zjebalo. takie czasy... kadzdy goni za sianem ... komuno wróc , komuno ucz, komuno dziel hehe
Gość: czytelnik, host86-148-146-118.range86-148.btcentralplus.com
2009/04/19 19:06:06
pierdolic polske pierolic ortografie kurwa hój jebac wszystkie korwy nie nawidze polakow a korwa sam nim jestem cos z tym musze zrobic kurwa.
Gość: ex, 78.149.172.147
2009/06/14 23:58:25
ojejku czytam niektore komentarze i jestem w szoku! to chyba jakis zart:)! skad w was ludzie tyle jadu!!!! ten blog jest zalosny!!!! :)
Gość: emigrantka z Belfastu, cpc3-bele5-0-0-cust666.belf.cable.ntl.com
2009/07/16 03:27:05
Funciak ale ty durny jesteś, mój syn teraz już 14letni, gdy przyjechaliśmy do UK miał 10 lat owszem nie umiał mówić po angielsku, ale nauczyciele i koledzy, i koleżanki w szkole mu dużo pomogli i teraz mówi, pisze i czytać perfekcyjnie po angielsku.
Co do powodzenia, któregoś razu poszłam z synem do McDonaldsa, z pewnym szokiem zobaczyłam jak z krzeseł zrywają się w kierunku mojego syna, z powitaniem 6 "laleczek", ślicznych jak modelki Angielek. Mój syn mimo, że ma dopiero 14 lat zaczyna stawać się naprawdę przystojnym młodym mężczyzną i przypuszczam, że w niedalekiej przyszłości po prostu nie będzie mógł odpędzić się od dziewczyn. Tak więc nie pisz więcej głupot, bo się ośmieszasz...
Gość: antyniemiec, p5083cd68.dip.t-dialin.net
2009/07/21 01:33:17
male sprostowanie co do niemiec... no wiec siedze sobie tu z powodu braku pracy w polsce, od 3 miesiecy jestem ... ale mam pewne spostrzerzenia: no wiec kazdy turek chce na mnie jak na szmacie jezdic, jugole proboja mnie niemieckiego nauczyc, szwaby nie chca po angielsku ze mna gadac ... jedynie na ruskow mozna liczyc bo i wodeczke wypijesz i pogawaritsa sobie ... ale oglolnie to hujowo i i przy pierwszej nadazajacej sie okazji wracam z powrotem do polski, i niech se niemiaszki w dupsko tluste swoje ojro wsadza!!!
Gość: kyuzo1313, 5ac65afd.bb.sky.com
2009/11/14 13:56:13
O czym mówisz w swoim poście jest prawdą po części, lecz nie całkiem. Ja mieszkam w Anglii z rodzicami. mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu, chodzę do collegu angielskiego mama pracuje w szpitalu podobnie jak w Polsce pracowała ale za 5x więcej. I nie mam na myśli waluty, po prostu wszystko jest tańsze w stosunku do minimalnej nawet płacy. ja w koledżu mam bardzo dobrze. Angielska edukacja jest o wiele lepsza od polskiej. Niestety masz racje, że jeśli polskie dziecko trafi do high school (coś jak gimnazjum) to ma przejebane. ale tak samo jest w polskim gimnazjum dla większości. tyle że w Polsce jest 99 % polaków wiec nie ma takich problemów. Oczywiście w angli jest w huj połmózgów z polski, którzy (nie będę twojego posta powtarzał, po prostu się z tą częścią zgadzam) .... ale dla mnie to lepiej. Jako że chcę być tłumaczem toleruje takich ludzi bo właśnie dla niech mogę tłumaczyć. (przynajmniej narazie).
Teraz co do ciebie. Nie wiem czy byłeś w Anglii a może jesteś właśnie takim poszkodowanym dzieckiem co wyjechało ale bardzo cię to musi boleć ( i tysiące ludzi którzy tu w komentarzach wyzywają polaków w Anglii) może powinieneś się skupić na swoim życiu w tej twojej ukochanej Polsce, gdzie też będziesz albo mieszkał u rodziców na garnuszku albo w jakiejś norze pracując od 7 do 15 albo i więcej za 600 albo i mniej. Jeśli jesteś jednym z tych co im się udało studia skończyć w Polsce to się tobie dziwie, choć może nie do końca: skończyłeś studia i teraz masz pracować za psie pieniądze, ale nie chcesz do Anglii jechać bo albo nie umiesz angielskiego albo się czegoś innego boisz, więc bluzgasz po polakach mieszkających w Anglii wypełniając tym swój czas. Angielskie społeczeństwo jest przyzwyczajone do imigrantów. Oczywiście, że są ludzie którzy uważają, że Polacy zabierają im benefity itd, ale to są własnie takie nieuki co sami tych benefitów potrzebują, ( połowa nastolatków 16+ idzie do najgorszej roboty albo do EVOCu: zawodówka, albo robią sobie dziecko i żyją w council hausie na benefitach tak zwany CHAV - Council House and Violent.) Anglicy są tolerancyjni wobec innych nacji, w szczególności cenią polaków. nie napotkałem się z ani jednym anglikiem który by jakiś problem z moim pochodzeniem miał ( przynajmniej otwarcie) To może się mieć inaczej w high school jak już wsponiałem, gdzie takie polskie dziecko spotyka się z wszelkim angielskim i nieangielskim gównem. Oczywiście są radykalni ludzie, np: BNP - British national party. ale jest to mniejszość. BNP jest w anglii pośmiewiskiem, jeśli ktoś by się przyznał, że w takiej partii jest to by go wyśmiali. Ja mieszkam w okolicach Londynu wiec możliwe jest że sytuacja jest inna gdzie indziej ( np słyszałem, że menchaster i tamte rejony są bardziej rasistowskie. Ale takie coś jest ( znów ) wszędzie. |
Angoli też jeszcze zdominujemy.
Polacy są jak chwasty. Złośliwe mendy które przetrwają wszędzie dopóki będą miały wystarczająco pokarmu i napojów serwowanych w aluminiowych opakowaniach.